Kochała go przez 15 lat. Potem zleciła jego zabójstwo.
„Moja żona -- morderczyni" na Viasat True Crime
Wyglądali na idealne małżeństwo. Mieli dom, rodzinę i spokojne życie w Dallas. Potem Jamie Faith został zastrzelony przed własnym domem podczas porannego spaceru z psem. Kamery zarejestrowały niemal wszystko: strzały, rozpacz żony i początek policyjnego śledztwa. Problem w tym, że nic nie było takie, jak się wydawało. „Moja żona -- morderczyni" (oryg. My Wife, My Killer and the Secret Footage) opowiada prawdziwą historię Jennifer Faith -- kobiety, która przez lata budowała wizerunek kochającej żony, a jednocześnie planowała zabójstwo własnego męża.
Premiera: 13 lipca o 22:00. Drugi odcinek: 14 lipca o 22:00. Powtórka obu odcinków: 19 lipca od 21:00 na Viasat True Crime.
Jak doszło do zabójstwa, które wstrząsnęło Dallas?
9 października 2020 roku Jamie Faith i jego żona Jennifer wyszli przed dom na poranny spacer z psem.
Kilka sekund później rozległy się strzały.
Jamie został zabity z bliskiej odległości. Jennifer została przewrócona na ziemię, pobita i związana. Wszystko wyglądało jak brutalny napad dokonany przez nieznanego sprawcę. Znaczna część zdarzenia została zarejestrowana przez kamerę zamontowaną przy drzwiach jednego z sąsiadów.
Dlaczego wszyscy współczuli Jennifer Faith?
Na początku była ofiarą.
Występowała w mediach, udzielała wywiadów i opowiadała o ukochanym mężu. Sąsiedzi organizowali zbiórki pieniędzy, przyjaciele wspierali ją w żałobie, a cała społeczność przeżywała tragedię razem z nią.
Nikt nie przypuszczał, że śledztwo wkrótce obróci się przeciwko niej.
Co odkryto w telefonie wdowy?
Przełom nastąpił, gdy śledczy zaczęli analizować telefon Jennifer.
Natrafili na ślady romansu z dawnym chłopakiem z czasów liceum -- Darrinem Lopezem. Były żołnierz szybko stał się głównym podejrzanym. Jednak to był dopiero początek znacznie bardziej szokującej historii.
Kim był Darrin Lopez?
Darrin Lopez był dawną miłością Jennifer.
Po latach odnowili kontakt. Według ustaleń śledczych kobieta przez wiele miesięcy manipulowała nim, wysyłając wiadomości i tworząc fałszywą historię o rzekomym znęcaniu się Jamiego nad rodziną.
Lopez uwierzył, że pomaga kobiecie, którą kiedyś kochał. W rzeczywistości stał się narzędziem w starannie przygotowanym planie zabójstwa.
Czy Jennifer Faith od początku planowała morderstwo?
To właśnie najbardziej szokuje w tej sprawie.
Śledczy doszli do wniosku, że zabójstwo nie było impulsem ani zbrodnią popełnioną pod wpływem emocji. Wszystko wskazywało na starannie przygotowany plan.
Jennifer przez długi czas budowała fikcyjną historię, fałszowała wiadomości i manipulowała ludźmi wokół siebie. Kiedy prawda zaczęła wychodzić na jaw, śledczy odkryli skalę kłamstw, która wprawiła w osłupienie nawet doświadczonych detektywów.
Jaką rolę odegrały nagrania z kamer?
To właśnie one wyróżniają ten serial.
Widzowie zobaczą nie tylko nagrania z kamer sąsiedzkich, ale także materiały policyjne, przesłuchania Jennifer oraz archiwalne nagrania dokumentujące kolejne etapy śledztwa.
Moment, w którym śledczy zaczynają dostrzegać pęknięcia w historii Jennifer, jest jednym z najmocniejszych punktów całej produkcji.
Dlaczego ta sprawa przypomina scenariusz thrillera?
Bo niemal każdy kolejny trop prowadzi do nowego zwrotu akcji.
Jest tu romans sprzed lat, kłamstwa, manipulacja, tajne wiadomości, nagrania z kamer i mąż, który do ostatniej chwili ufał swojej żonie.
Trudno uwierzyć, że ta historia wydarzyła się naprawdę.
Kim był Jamie Faith?
W wielu podobnych sprawach ofiary schodzą na dalszy plan. Tutaj jest inaczej.
Przyjaciele i rodzina opisują Jamiego jako życzliwego, spokojnego człowieka, oddanego męża i ojca. Według śledczych nie miał pojęcia, że osoba, której ufał najbardziej, odgrywa główną rolę w planie prowadzącym do jego śmierci.
Jaki wyrok usłyszeli sprawcy?
Jennifer Faith przyznała się do zlecenia zabójstwa męża i została skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Darrin Lopez również trafił do więzienia za udział w zbrodni.
Dla rodziny Jamiego żaden wyrok nie był jednak w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego doszło do tej tragedii.
Co wyróżnia serial „Moja żona -- morderczyni"?
Przede wszystkim wyjątkowo bogaty dostęp do materiałów dowodowych.
Twórcy wykorzystali nagrania z kamer, materiały policyjne, wypowiedzi detektywów, prawników, przyjaciół i członków rodziny. W serialu pojawia się nawet wywiad z człowiekiem, który oddał śmiertelne strzały do Jamiego Faitha.
To sprawia, że widz nie ogląda jedynie rekonstrukcji wydarzeń -- obserwuje, jak prawda wychodzi na jaw krok po kroku.
Najważniejsze informacje o serialu
- Tytuł oryginalny: My Wife, My Killer and the Secret Footage
- Polski tytuł: „Moja żona -- morderczyni"
- Kanał: Viasat True Crime
- Premiera: 13 lipca, godz. 22:00
- Odcinek 2: 14 lipca, godz. 22:00
- Powtórka: 19 lipca od 21:00
- Liczba odcinków: 2
FAQ -- najczęściej zadawane pytania
Kim był Jamie Faith?
Mieszkańcem Dallas, mężem Jennifer Faith i ofiarą zabójstwa zleconego przez własną żonę.
Kto zabił Jamiego Faitha?
Strzały oddał Darrin Lopez, były chłopak Jennifer Faith.
Dlaczego Jennifer Faith chciała śmierci męża?
Śledczy ustalili, że przez długi czas manipulowała Darrinem Lopezem i budowała fałszywą narrację na temat swojego małżeństwa.
Czy Jennifer Faith została skazana?
Tak. Przyznała się do udziału w zbrodni i otrzymała karę dożywotniego więzienia.
Co oznacza „Secret Footage" w tytule?
To autentyczne nagrania z kamer, materiały policyjne i archiwalne zapisy wykorzystane w serialu.
Czy historia wydarzyła się naprawdę?
Tak. Serial opowiada o prawdziwej sprawie, która wstrząsnęła mieszkańcami Dallas i odbiła się szerokim echem w całych Stanach Zjednoczonych.
Najgroźniejszy człowiek w twoim życiu może siedzieć obok ciebie
Ta historia przeraża nie dlatego, że pokazuje brutalne zabójstwo. Przeraża dlatego, że przez lata nikt nie widział, co naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
„Moja żona -- morderczyni" to opowieść o manipulacji, obsesji i zdradzie, która zakończyła się śmiercią człowieka przekonanego, że żyje w szczęśliwym małżeństwie.
Premiera już 13 lipca o 22:00 na Viasat True Crime.
