Zbrodnia zaczyna się od kliknięcia. Spotkania z cyber-przestępcami na Viasat True Crime

Gdy internet staje się narzędziem mordercy, miejscem zbrodni i najważniejszym świadkiem

Jedno polubienie, wiadomość wysłana przez komunikator, nowa znajomość w grze albo dopasowanie w aplikacji randkowej. Codzienne czynności, które wykonujemy niemal automatycznie, mogą stać się początkiem relacji, ale również pierwszym ogniwem tragicznego łańcucha wydarzeń. W cyfrowym świecie przestępca nie zawsze musi wyważać drzwi. Czasem wystarczy, że zdobędzie zaufanie, pozna czyjeś zwyczaje, przejmie kontrolę nad rozmową albo dowie się, gdzie znajduje się jego przyszła ofiara.

W sierpniu na kanale Viasat True Crime pojawi się cykl Spotkania z cyber-przestępcami, obejmujący dokumenty poświęcone zbrodniom, w których internet, media społecznościowe, aplikacje randkowe, komunikatory i telefony odegrały kluczową rolę. Główną premierą pasma jest ośmioodcinkowa seria „#Morderstwo" (oryg. Hashtag Homicide). Towarzyszą jej programy „TikTok: morderstwo na oczach świata", „Morderstwo na kliknięcie: Stephen Port", „Nie odbieraj!" oraz „Na tropie internetowych drapieżników".

To opowieści, które szokują, ale nie służą wyłącznie wywoływaniu emocji. Pokazują, że technologia sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Może ułatwić sprawcy dotarcie do ofiary, umożliwić stalking i manipulację, lecz jednocześnie zachować wiadomości, lokalizacje, nagrania i inne cyfrowe ślady, dzięki którym śledczy docierają do prawdy.

Cyberprzestępca nie zawsze jest hakerem

Cyberprzestępczość najczęściej kojarzy się z włamaniami do systemów, kradzieżą pieniędzy, wirusami lub przejmowaniem kont. Jednak znacznie szerszym problemem są przestępstwa wspomagane przez technologię. Ich finał rozgrywa się w świecie rzeczywistym, ale internet umożliwia sprawcy znalezienie ofiary, obserwowanie jej, zdobycie zaufania, wywieranie presji lub przygotowanie ataku.

Europol podkreśla, że rozwój platform internetowych obniża bariery wejścia w działalność przestępczą i zwiększa możliwości sprawców. Internet stał się środowiskiem, w którym mogą oni działać na większą skalę, szybciej zdobywać informacje i łatwiej ukrywać swoją tożsamość. Najnowsza ocena zagrożeń Europolu zwraca również uwagę na szyfrowane komunikatory, narzędzia anonimizujące oraz sztuczną inteligencję, które komplikują identyfikowanie podejrzanych i zabezpieczanie dowodów.

Skala przestępczości internetowej rośnie. W 2025 roku amerykańskie Internet Crime Complaint Center przyjęło ponad milion zgłoszeń, a zadeklarowane straty wyniosły blisko 20,9 miliarda dolarów. Było to o 26 procent więcej niż rok wcześniej. Dane te dotyczą przede wszystkim oszustw, wyłudzeń i innych przestępstw internetowych, nie zabójstw, ale pokazują, jak ogromną przestrzenią działania dla przestępców stał się cyfrowy świat.

Nie jest to już świat, do którego „wchodzimy" od czasu do czasu. Według Ofcom z mediów społecznościowych korzysta 89 procent dorosłych internautów w Wielkiej Brytanii, a wśród osób w wieku od 16 do 34 lat odsetek ten sięga 97 procent. Granica pomiędzy życiem online i offline właściwie przestała istnieć.

#Morderstwo: główna premiera cyklu Spotkania z cyber-przestępcami

Najważniejszą nowością sierpniowego cyklu jest ośmioodcinkowa seria „#Morderstwo" (oryg. Hashtag Homicide). Każdy odcinek przedstawia prawdziwą zbrodnię, w której media społecznościowe, komunikatory, aplikacje lub inne cyfrowe ślady odegrały istotną rolę. Czasem internet pomagał sprawcy zdobyć zaufanie przyszłej ofiary, śledzić ją lub kontrolować. W innych przypadkach to właśnie zapisane wiadomości, publikowane filmy, dane lokalizacyjne i aktywność użytkowników pomogły śledczym odtworzyć przebieg wydarzeń i dotrzeć do prawdy.

Wśród przedstawionych spraw znalazły się między innymi zabójstwa Brecka Bednara, Gabby Petito, Daisy De La O, Any Abulaban, Nika Birda, Ellen Higginbottom, Gordona Semple'a oraz małżeństwa Zohreh Sadeghi i Mohammada Milada Naseriego. Historie te dotyczą różnych zagrożeń, od groomingu i internetowego stalkingu po obsesyjną kontrolę, przemoc w związku oraz konflikty podsycane w mediach społecznościowych.

Twórcy rozpoczynają każdą opowieść od pierwszego cyfrowego tropu, którym może być komentarz, post, wiadomość, nagranie lub polubienie. Następnie pokazują pracę policji i osób analizujących internetowe ślady, a także moment, w którym cyfrowe dowody pomagają ujawnić sprawcę. Seria przypomina, że w sieci trudno całkowicie zatrzeć swoją obecność. To, co dla jednej osoby jest zwykłą wiadomością lub filmem, dla śledczych może stać się kluczowym elementem dochodzenia.

„#Morderstwo" jest główną premierą cyklu Spotkania z cyber-przestępcami i stanowi punkt wyjścia do szerszej opowieści o tym, jak cyfrowy świat zmienia współczesną przestępczość, pracę policji i poszukiwanie sprawiedliwości.

Premierowe odcinki od poniedziałku 3 sierpnia, codziennie w dni powszednie o godz. 21:00.

„Morderstwo na kliknięcie: Stephen Port": seryjny zabójca polujący w aplikacjach randkowych

Internet umożliwia poznawanie ludzi, którzy bez aplikacji prawdopodobnie nigdy by się nie spotkali. Ta możliwość może jednak zostać wykorzystana przez sprawców poszukujących osób samotnych, ufnych lub gotowych na dyskretne spotkanie.

Dokument Morderstwo na kliknięcie: Stephen Port (oryg. Murder at First Swipe), pokazuje, jak brytyjski seryjny morderca wykorzystywał aplikacje i portale randkowe do wybierania swoich ofiar. Port kontaktował się z młodymi mężczyznami, zapraszał ich do swojego mieszkania, odurzał GHB, dopuszczał się przemocy seksualnej, a następnie pozostawiał ich ciała w pobliżu swojego domu we wschodnim Londynie.

Jego ofiarami byli Anthony Walgate, Gabriel Kovari, Daniel Whitworth i Jack Taylor. Śledczy początkowo nie połączyli ich śmierci, mimo podobnych okoliczności i niewielkiej odległości pomiędzy miejscami odnalezienia ciał. Historia Porta pokazuje więc nie tylko, jak seryjny morderca wykorzystał cyfrowe narzędzia do docierania do kolejnych mężczyzn, ale również jak tragiczne skutki może mieć przeoczenie powiązań między pozornie odrębnymi sprawami.

TikTok: miejsce autopromocji, ale także archiwum zbrodni

Program „TikTok: morderstwo na oczach świata" (oryg. TikTok: Murder Gone Viral), przedstawia sprawy, w których krótkie filmy, komentarze i aktywność użytkowników stały się częścią opowieści o przestępstwie.

Niepublikowane wcześniej nagrania oraz rozmowy z bliskimi pozwalają spojrzeć poza internetowy wizerunek ofiar i sprawców. Materiały z TikToka nie są tu jedynie efektownym dodatkiem. Dokumentują relacje, konflikty, zachowania i zmiany, których znaczenie staje się widoczne dopiero po tragedii.

Platforma zaprojektowana do rozrywki może nieświadomie przechować ważne dowody. Film opublikowany dla znajomych, transmisja na żywo albo komentarz pozostawiony w gniewie mogą później pomóc w ustaleniu czasu zdarzeń, motywu i osób zaangażowanych w sprawę.

„Nie odbieraj!" Gdy sprawca nie potrzebuje nawet internetu

Don't Pick Up the Phone (Nie odbieraj!) poszerza temat cyfrowych zagrożeń o zjawisko inżynierii społecznej. Oszust telefonował do restauracji typu fast food w Stanach Zjednoczonych, podawał się za policjanta prowadzącego dochodzenie w sprawie kradzieży i nakłaniał kierowników do przeszukiwania pracowników.

Rozmówca nie dysponował specjalistycznym oprogramowaniem ani dostępem do firmowych systemów. Jego narzędziem były autorytet, presja czasu i stopniowe przesuwanie granic. Polecenia początkowo mogły wydawać się procedurą służbową, lecz później prowadziły do poniżania i przemocy seksualnej. Dokument śledzi dochodzenie w sprawie rozmówcy oraz walkę ofiar o sprawiedliwość.

Ta historia uczy jednej z najważniejszych zasad bezpieczeństwa: przestępca nie zawsze próbuje przejąć urządzenie. Niekiedy chce przejąć człowieka, wykorzystując jego posłuszeństwo wobec kogoś, kto brzmi pewnie i powołuje się na władzę.

Drapieżnicy ukryci za ekranem

W programie „Na tropie internetowych drapieżników" (oryg. Hunting Bedroom Predators) autorzy korzystają z archiwów oraz doświadczenia funkcjonariuszy brytyjskiej National Crime Agency. Seria przedstawia śledztwa dotyczące Matthew Faldera, Abdula Elahiego i Anthony'ego Burnsa.

Falder, wykładowca akademicki i absolwent Cambridge, przez lata ukrywał brutalną działalność prowadzoną w internecie. Wyszukiwał osoby podatne na manipulację, zdobywał kompromitujące materiały, a następnie stosował szantaż i zmuszał ofiary do dalszych działań. Przyznał się do 137 przestępstw. Został skazany na 32 lata, z czego 25 miał spędzić w więzieniu przed objęciem go przedłużonym okresem nadzoru.

Skala szerszego problemu jest ogromna. Internet Watch Foundation przeanalizowała w 2025 roku ponad 451 tysięcy zgłoszeń, z których przeszedł 311 tysięcy zawierało materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci lub prowadziło do takich treści. Każde ponowne udostępnienie może oznaczać kolejne skrzywdzenie i ponowną wiktymizację osoby przedstawionej na materiale.

Cyfrowy ślad może ocalić prawdę

Internet daje sprawcom poczucie dystansu i anonimowości. Pozwala im kontaktować się z ofiarą bez wychodzenia z domu, tworzyć fałszywe tożsamości i obserwować życie innych osób. Jednocześnie niemal każde działanie może pozostawić ślad: adres IP, metadane zdjęcia, zapis lokalizacji, historię logowania, wiadomość, nagranie z kamery albo kopię usuniętego wpisu.

Dlatego tak ważne jest zachowywanie dowodów nękania. Zrzuty ekranu powinny obejmować nazwę konta, datę i pełną treść. Warto zapisywać odnośniki, numery telefonów, wiadomości głosowe oraz informacje o kolejnych próbach kontaktu. Groźby i uporczywe nękanie należy zgłaszać, zamiast traktować je jako nieprzyjemny, ale nieunikniony element korzystania z internetu.

W przypadku dzieci sygnałem ostrzegawczym może być internetowa znajomość wymagająca tajemnicy, obietnice wyjątkowych korzyści, próby odciągania od rodziny, przenoszenie rozmowy na prywatny komunikator oraz naciski na spotkanie. W aplikacjach randkowych rozsądne jest pierwsze spotkanie w miejscu publicznym, poinformowanie bliskiej osoby o planach i zachowanie kontroli nad własnym transportem.

Żadne z tych działań nie przenosi odpowiedzialności na ofiarę. Za grooming, stalking, przemoc i zabójstwo zawsze odpowiada sprawca. Środki ostrożności mają zwiększać szansę na zauważenie zagrożenia, ale nie mogą stać się argumentem do oceniania osoby, która została oszukana lub zaatakowana.

Dlaczego warto oglądać cykl Spotkania z cyber-przestępcami?

Spotkania z cyber-przestępcami na Viasat True Crime to cykl o świecie, w którym zbrodnia coraz częściej pozostawia cyfrowe odbicie. Pokazuje internet jako pułapkę, narzędzie kontroli i drogę prowadzącą do ofiary, ale także jako źródło dowodów, przestrzeń społecznej mobilizacji oraz sposób nagłaśniania spraw, które mogłyby zostać zapomniane.

Programy uczą rozpoznawać grooming, stalking, manipulację, podszywanie się pod autorytet i niebezpieczne zachowania w aplikacjach randkowych. Przypominają również, że ekran nie oddziela nas od realnego świata. Wiadomość może wywołać prawdziwy strach, internetowa obsesja może prowadzić do fizycznej przemocy, a pozornie nieistotny film może okazać się przełomowym dowodem.

Główna premiera, #Morderstwo (Hashtag Homicide), prowadzi widza od pierwszego cyfrowego sygnału do finału śledztwa. Pozostałe dokumenty uzupełniają ją opowieściami o seryjnym mordercy polującym przez aplikacje randkowe, internetowych drapieżnikach, viralowych zbrodniach i oszuście, który za pomocą samego głosu potrafił podporządkować sobie innych ludzi.

To pasmo, które ma przerazić nie brutalnością dla samej brutalności, ale świadomością, jak łatwo codzienne narzędzia mogą zostać wykorzystane w złych zamiarach. Jednocześnie pokazuje, że te same technologie mogą pomóc odnaleźć zaginioną osobę, wskazać miejsce zbrodni, udowodnić prześladowanie i doprowadzić mordercę przed sąd.

Spotkania z cyber-przestępcami od 3 do 14 sierpnia, od poniedziałku do piątku o godz. 22:00 na Viasat True Crime.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026 VIASAT TRUE CRIME